1. Kalafior podziel na różyczki i zblenduj krótko w malakserze, pulsując. Nie miksuj ciągiem, bo z kalafiora zrobi się papka, chodzi o ziarenka wielkości ryżu. Możesz też zetrzeć go na dużych oczkach tarki, ja tak robię.
2. Cukinię umyj i obierz, jeśli jest stara. Młodej nie musisz obierać, bo skórka będzie słodka. Pokrój w plasterki grubości około 0,5 cm, skrop oliwą, dopraw solą i pieprzem i piecz w airfryerze 13 minut w 200°C albo w piekarniku 25 minut w 200°C.
3. Łososia osusz papierowym ręcznikiem i natrzyj solą, pieprzem, słodką papryką i suszonym czosnkiem.Patelnia: jeśli smażysz łososia na patelni, rozgrzej łyżkę oliwy i smaż go skórą do dołu 4 minuty na dosyć dużym ogniu, u mnie na 6 (a indukcja ma 9), potem przewróć na 4 minuty. Zdejmij i przykryj, żeby nie wystygł.Airfryer: piecz w 200°C przez 12 minut, w zależności od wielkości kawałka. Piecz do momentu, kiedy po naciśnięciu widelcem ryba odchodzi płatami. Lepiej jej nie przepiec, bo dochodzi jeszcze po wyjęciu. 4. Na patelnię wlej drugą łyżkę oliwy i wsyp kalafiorowy ryż. Smaż 5-6 minut na średnim ogniu, mieszając. Dodaj wodę, białe wino i gotuj 10 minut na wysokim ogniu, do miękkości kalafiora, ale nie do momentu, w którym zaczyna się rozpadać.
5. Zdejmij patelnię z ognia, odczekaj dwie minuty i dodaj starty parmezan. Wbij jajko i od razu energicznie mieszaj, aż masa zrobi się gładka i kremowa. Na końcu dodaj sok z cytryny i ewentualnie posól lub popieprz. Nałóż risotto na talerze, obok ułóż upieczoną cukinię, a na wierzch połóż łososia.Wskazówka: te dwie minuty są kluczowe. Na zbyt gorącej patelni jajko się zetnie i zamiast kremowego sosu wyjdzie jajecznica z kalafiorem.